Nie będzie rockowego festiwalu w Warszawie. Za głośno

fot. materiały organizatora
We wrześniu Warszawa miała stać się stolicą rocka. Fugazi FESTiwal, czyli 22 dni muzyki, ponad 400 godzin grania na żywo, z udziałem 50 gwiazd i ponad setki debiutanów, został odwołany w ostatniej chwili

Mimo ogromu prac włożonych przez organizatorów, festiwal nie odbędzie się. Szefostwo imprezy wydało oświadczenie, z którego wynika, że zbyt dużo kłód pod nogi im rzucono. Zaczęło się od tego, że impreza może być zbyt głośna. Potem wszystko posypało się jak lawina - odmowa patronatu miasta, wycofywanie się partnerów medialnych, i - co za tym idzie - sponsorów.


Chętnych do przeczytania całego oświadczenia zapraszam tutaj:
https://www.facebook.com/FugaziFestiwal?fref=ts.

Komentarz:
Żałuję, że festiwal nie odbędzie się. To miał być wielki powrót rocka do Warszawy, wielki powrót legendarnego klubu Fugazi. Już raz w swojej historii ten klub musiał zniknąć z mapy stolicy, nie z własnej winy. Wygląda na to, że historia się potwarza. Trudno mi tak na szybko ocenić, kto gdzie zawinił. Pojawiły się głosy, że zbyt dużo spraw było załatwianych bez potwierdzenia na piśmie. Może i tak było, ale zdaję sobie sprawę z tego, że rock i związani z nim ludzie to nie biurokraci i formaliści, ale entuzjaści i ludzie z fantazją. Sprawdzało się to w latach 90., ale dziś jak widać - nie.
Liczę na to, że Waldek Czapski, szef projektu, nie zniechęci się i spróbuje wystartować z festiwalem w przyszłym roku na wiosnę.
Trwa ładowanie komentarzy...